Kolejna zaczarowana podusia

Tym razem haft gobelinowy i szydełko. W planie druga do kompletu oraz trzy obrazki z haftowanymi bratkami. Jednak najpierw muszę dokończyć haft makatki "Tosia".
Ostatnio buszuję po internecie w poszukiwaniu nowych wzorów i inspiracji. Kilka cudów udało mi się już nawet zaprezentować. Oj... wspaniałości. Może kiedyś znajdę czas i się skuszę na ten haft przestrzenny - chociaż jednego bratka machnąć to już sztuka.





4 komentarze:

  1. pieknie zaczarowana,tak wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam tu przypadkiem i zostanę na dłużej. Poduszka jest rewelacyjna. Świetny pomysł na połączenie haftu, który pokochałam z szydełkiem, którego się uczę.
    Pozdrawiam,
    Enyo

    OdpowiedzUsuń