Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

Panda Silk DK Fan Shawl

Ponczo skończone, ale tempo pracy było tak wielkie, że już czasu na foty nie starczyło. Mam nadzieję że będzie się podobało właścicielce. Dzisiaj zaczynam świętowanie - czyli nic nierobienie - jutro wolny dzień od pracy, przedszkola i innych takich.  Wytchnienie przy kawie i drutach daje taki oto efekt. Oj dużo tej kawy dziś wypiję chyba bo fantastycznie się robi. Najbardziej fascynuje mnie efekt kolorystyczny, którego do ostatniej chwili nie można przewidzieć.




A i jeszcz coś. bluzeczka wykonana przez moją Mamusię na zamówienie pewnej miłej Pani






Toszkę skończone troszkę na drutach...


Po długich poszukiwaniach odnalazłam zagubioną wełnę i mogłam powiększyć zieloną chustę, którą jakiś czas temu pokazywałam.  Teraz robota jest dość duża i prezentuje się o wiele lepiej a i funkcjonalna się stała bardziej. Jest ona pierwszym efektem moich prób "chuścianych" wiec stanowi konglomerat wzorów wszelakich. 


 Tak mi się spodobało dzierganie chust, że natychmiast zaczęłam kolejną. Tym razem będzie  duża błekitno-niebieska i moherowa. zastanawiam się tylko czy kolory łączyć w pasy czy może lepiej wykończyć ciemniejsza nitką. 
 Oprócz chust drucianych pojawiła się również szydełkowa. Ananasy z farbowanej wełenki. Próbowałam wziąć wełnę na druty ale jest tak cieniutka, że nie potrafiłam robić z niej gapiąc się na schemat. Na szydełku robota idzie mi znacznie sprawniej.
 A tutaj kolejna sukieneczka dla Tosi. Oby tylko nie wyrosła z tego rozmiaru zanim dobiję do końca.
I czeka na mnie stara wełna w ładnym dżinsowym odcieniu.  Tylko nie mam jeszcze na nią pomysłu.
 


Różności

Troszkę ostatnio dziergam na drutach. jakiś czas temu powstał kremowy komi i czapka. Dziś dokończyłam również poduchę, która została już wymiętoszona przez Tosie. Bardzo ją sobie upodobała - jak widać na załączonych zdjęciach. Zabieram się zaraz za drugą rękawiczkę.




Reaktywacja

Dawno, dawno temu dostałam w prezencie od Mamusi czapkę i szalik. Niestety głowa mi chyba urosła bo czapka się zrobiła krótka i trochę sezonów przeleżała w szufladzie. W związku z tym, że "zgniła żółć" zrobiła się wyjątkowo modna w tym sezonie, postanowiłam komplecik reaktywować. W tym celu troszkę podrasowałem czapkę. Dorobiłam biały ściągacz i pomponik a'la śnieżynka.



Bobodzianie II