Filcowanie igłą 2



No i rozkręciłam się :) na pierwszy ogień  poszedł  Goofy . Wymarzona maskotka Tosi. Trzeba go jeszcze trochę nakłuć aby stracił odstające kłaki. Tośka jak jutro wstanie to oniemieje. Już widzę tę rozdziawioną buźkę i zachwyt w oczach. Bezcenna chwila.



Filcowanie igłą


 Komin i rękawiczki dotarły juz do swojej uroczej właścicielki. Mam nadzieję, że będą się sprawdzać. 
Wczoraj odebrałam wielką pakę z Krainy Filcu. Same cuda. Kolory boskie. Pierwsze próby filcowania na sucho przyniosły taki oto efekt oraz złamanie pierwszej igły. Trzeba się w jakiś spory komplet zaopatrzyć i szczotkę bo mam zamiar się rozkręcić.